Szukaj

Nasza piękna piłkarska przygoda w roku 2017 powoli dobiega końca. Dziś, w gorących promieniach poniedziałkowego słońca, przez ponad sześć godzin rozgrywaliśmy mecze na stadionie Pogoni Szczecin. Udało się wyłonić zwycięzców i wiemy już, kto w nagrodę pojedzie na Stadion Narodowy!

Jako pierwsi prawo do obejrzenia meczu reprezentacji Polski w stolicy wywalczyli sobie Brazylijczycy, którzy (jak przystało na prawdziwy mundialowy finał) w pojedynku o złoty medal pokonali zawsze groźnych Francuzów. Spotkanie zaczęło się po myśli Canarinhos, którzy szybko zdobyli bramkę, kontrolowali przebieg pojedynku i nie pozwolili Trójkolorowym na doprowadzenie do remisu. Zdecydowanie więcej działo się za to w konfrontacji o brąz, gdzie toczyła się zacięta rywalizacja gol za gol. Ostatecznie nieco lepsi okazali się Kameruńczycy, którzy pokonali Anglię 3:2 i zapewnili sobie miejsce na najniższym stopniu podium.

O ile finał Brazylia-Francja w młodszej kategorii można było uznać za całkowicie zasadny, to zestawienie rywali w decydującym meczu starszej z grup stanowiło już z pewnością wielką niespodziankę. Do gry o medale z najcenniejszego kruszcu stanęły bowiem reprezentacje Węgier i Kostaryki. Podobnie, jak w przypadku młodszych zawodników, tak i tu o losach spotkania zadecydowała jedna bramka, strzelona jeszcze przed przerwą. Drużyna Węgier wykorzystała małą pomyłkę golkipera Kostaryki, objęła prowadzenie, a później skutecznie broniła dostępu do własnej bramki, pieczętując tym samym cenne zwycięstwo w turnieju. W rywalizacji o trzecie miejsce oglądaliśmy natomiast popis w wykonaniu Kamerunu, który – po nie najlepszym meczu półfinałowym – znów wszedł na wyższe obroty i pokonał Rumunię aż 5:1.

Cały dzień obfitował w piękne gole, efektowne parady bramkarzy i interesujące zagrania. Co ciekawe, po raz pierwszy w naszej finałowej historii spotkaliśmy się z sytuacją, że o wyniku żadnego z meczów nie musiały decydować rzuty karne. Raz było bardzo blisko, ale kilka sekund przed końcowym gwizdkiem sędziego w dogrywce Węgrzy wbili gola groźnym Meksykanom i zapewnili sobie miejsce w półfinale.

Ceremonia wręczania medali, pucharów, dyplomów i nagród indywidualnych wystartowała w okolicach godziny 16:30. Podczas jej trwania obecni byli między innymi przedstawiciele sponsorów, patronów medialnych oraz gwiazdy sportu (z utytułowanym siatkarzem Marcinem Wiką na czele). Najwięcej radości, co zrozumiałe, wykazywali mistrzowie z Drawska Pomorskiego (Brazylia) i Choszczna (Węgry), ponieważ to właśnie ci młodzi piłkarze będą mieli 4 września okazję do obejrzenia z trybun Stadionu Narodowego meczu Polska – Kazachstan.

Oprócz wielkich emocji związanych z finałem Netto Mini Mundialu na zawodników z naszego województwa czekało też całe morze innych atrakcji. Był pokaz futbolowego freestyle’u w wykonaniu Przemka Mistrzaka, piłkarzyki, konkurs na dmuchanej piłce, gra w FIFĘ na x-boksach i oczywiście finał turnieju „jeden na jeden”, w trakcie którego poznaliśmy najlepszych piłkarskich indywidualistów w naszym regionie. Netto Mini Mundial odwiedził też Adam Frączczak, czołowy piłkarz Pogoni Szczecin, który przez dobre pół godziny z uśmiechem pozował do zdjęć i rozdawał autografy.

Netto Mini Mundial 2017 oficjalnie dobiega końca. W tej edycji rozegraliśmy aż dziewięć turniejów eliminacyjnych, a w szczecińskim finale wystartowała rekordowa liczba trzydziestu sześciu drużyn. Wszystkim młodym piłkarzom serdecznie gratulujemy osiągniętych wyników i mamy nadzieję, że za rok ponownie spotkamy się na Netto Mini Mundialowych boiskach!

Kategoria młodsza
Finał: Brazylia (Drawsko Pomorskie) 1:0 Francja (Powiat Policki)
Mecz o trzecie miejsce: Kamerun (Świnoujście) 3:2 Anglia (Kołobrzeg)

Kategoria starsza
Finał: Węgry (Choszczno) 1:0 Kostaryka (Powiat Policki)
Mecz o trzecie miejsce: Kamerun (Choszczno) 5:1 Rumunia (Goleniów)

{gallery}2017/207/{/gallery}