Bitwa pod Cedynią - 25-27 marca 1945

 

Niemal 1.000 lat później, dokładnie w miejscu pierwszej, rozegrała się druga bitwa pod Cedynią. Tym razem zagrożenie nadciągajało ze wschodu. Wycofujące się wojska niemieckie, spodziewając się ataku na Berlin, zajęły teren w zakolu Odry. Obszar ten, gdyby udało się jednoczesne utrzymanie mostu na Odrze, mógł stanowić punkt wyjścia do kontrataku na tyły wojsk radzieckich i polskich prących w kierunku stolicy Niemiec.

Żołnierze uszkodzili przepompownię w Bielinku i wysadzili w kilku miejscach wały przeciwpowodziowe, zalewając w ten sposób cedyński polder. Pozostał im do obrony szeroki na ok. 2, głęboki na 3 km, znakomicie umocniony przyczółek, naturalnie obwarowany wzgórzami Karpat Cedyńskich. Rozlokowano na nich stanowiska artylerii, broni pancernej, gniazda karabinów maszynowych z ogniem flankującym. Niemcy mieli też zapewnioną obronę z powietrza. Terenu bronił doborowy pułk SS "Solar", w składzie dwóch batalionów piechoty morskiej i jednego batalionu spadochroniarzy. Dowódcą obrony odcinka Odry, w którego skład wchodził przyczółek cedyński, był obergruppenführer SS Erich von den Bach-Zalewski, ten sam, który w sierpniu 1944 r. pacyfikował Powstanie Warszawskie.
Od wschodu atakowały wojska radzieckie oraz 1 Samodzielna Brygada Moździerzy Wojska Polskiego. Przed atakującymi żołnierzami stanęło niezwykle trudne zadanie.

Pierwsze walki rozpoczęły się już 6 marca atakiem radzieckiej 82 i 143 Dywizji Piechoty. Nie udało się przełamać obrony niemieckiej, która podjęła nawet działania zaczepne, wdzierając się w głąb pozycji radzieckich.

Ponowną próbę podjęto 25 marca, poprzez rozpoznanie walką pozycji niemieckich przez wydzielone oddziały radzieckie. Główne natarcie rozpoczęło się następnego dnia o godz. 16.45, poprzedzone 45–minutowym przygotowaniem artyleryjskim. Wsparcie natarcia wykonano metodą wału ogniowego. W wyniku zaciekłych walk i kontrataków niemieckich natarcie zatrzymało się po przełamaniu zaledwie pierwszej linii obrony.

Następnego dnia natarcie wznowiono o godz. 12.00, po półgodzinnym przygotowaniu artyleryjskim. Na niemieckich spadochroniarzy i piechotę spadł grad pocisków artyleryjskich, moździerzowych, rakiet "katiusza" oraz bomb zrzucanych z samolotów startujących z lotniska w Chojnie. Tylko polscy moździerzyści wystrzeliwali każdego dnia na ukrytych na wzgórzach i w jarach Niemców około 6 tys. min kalibru 120 mm. Stopniowo wypierano ich z poszczególnych wzgórz w kierunku Odry.

W końcowej fazie bitwy oddziały niemieckie broniące ostatniego przyczółka między Osinowem Dolnym a Starym Kostrzynkiem zostały zaatakowane od północy przez grupę czołgów, co groziło im odcięciem od rzeki i drogi odwrotu. W tej sytuacji wyczerpani Niemcy podjęli próbę przeprawy. Dokonywali tego pod ogniem czołgów, artylerii i samolotów ponosząc ciężkie straty, część z nich dostała się do niewoli. Ostatnie walki trwały do godzin nocnych 27 marca, kiedy to oddziały niemieckie zostały całkowicie wyparte z przyczółka cedyńskiego.

 


Położenie wojsk na dzień 27.03.1945 v

Broń z ekspozycji Muzeum Regionalnego w Cedyni

Dodatkowe informacje